]

                                                                                                                       


  • 143 - Tulum 04.03.2010 :: 16:20

    Comment (7)

    Starożytne Tulum było bardzo ważnym miastem prekolumbijskich Majów. Służyło jako port dla Coba. Ruiny starego miasta znajdują się wzdłuż wschodniego wybrzeża Półwyspu Jukatanu w stanie Quintana Roo w Meksyku, około 130 km na południe od Cuncum i około 3 km na północ od współczesnego miasteczka Tulum. Tulum było również jednym z najlepszych kąpielisk Majów. Wcześniej znane pod nazwą Zama lub “miejsce świtu” w odniesieniu do położenia miasta nad morzem w kierunku wschodnim. Nazwa Tulum według jukatańskich Majów znaczy płot, ściana, wykop, fort. I tak wygląda stare miasto Tulum, które jest otoczone wokół wysokim murem służącym jako ochrona przed inwazją.
    Nie znana jest dokładna data założenia miasta. Archeolodzy twierdzą, że część budynków powstało już w 300 r. n.e. Z biegiem czasu miasto zostało mocno rozbudowane, jednak większość budowli powstała w roku 1200 – 1500 n.e. Największe znaczenie zyskało podczas zamieszkiwania przez Majów.
    Tulum – miasto twierdza otoczona z trzech stron murami, czwarta strona była chroniona przez morze. Posiada taki sam styl architektury jak większość budowli Majów na wschodnim wybrzeżu. W XIII wieku mieszkańcy Tulum byli partnerami handlowymi z sąsiednimi miastami zlokalizowanymi na Jukatanie. W chwili panowania hiszpańskich konkwistadorów był czas, że Tulum zostało całkowicie opuszczone, chociaż zdarzały się pielgrzymki w celu odwiedzenia miasta.

    Ruiny Tulum są trzecim najczęściej odwiedzanym miejscem w Meksyku po Theotihuacan i Chichen Itzy. Tulum jest też jednym z najlepiej zachowanych historycznych skarbów po Majach. Większość świątyń Majów i konstrukcji jest jeszcze w bardzo dobrym stanie.
    Przestrzeń wewnątrz świątyń jest podzielona na cztery kolumny Majów, ozdobione freskami i rzeźbami. Istnieją trzy symboliczne poziomy, które oddzielają freski świątyni w ciemnych podziemiach:

    środek podłogi – reprezentujący życie
    dolna część - podziemie
    i górna część – Niebo.

    W czasie świetności Tulum, podczas ich złotego wieku władcy miasta żyli bezpiecznie za murami a reszta społeczeństwa różnych klas mieszkała na zewnątrz. W murach znajdują się różne furtki, które dawały dostęp obu stronom do miasta i na zewnątrz.
     

    Ważniejsze budowle w Tulum:

    El Torreon
    Twierdza, która służyła jako świątynia. Dzisiaj budynek jest częściowo zniszczony. Archeolodzy przypuszczają, że El Torren spełniało również rolę obronną. Każde wejście miało troje drzwi, wzdłuż tylnej ściany znajdował się ołtarz, gdzie prawdopodobnie składano ofiary.

    Casa del Cenote
    Jak sama nazwa wskazuje budowla – świątynia zbudowana przy wodnej jaskini cenote. Budynek jest prostokątny z pokojem po każdej stronie i grobem w środku. Na tyłach budynku znajduje się niewielki obszar, gdzie obchodzono uroczystości religijne. Ze względu na bliskość morza wody cenote były zbyt słone i nie nadawały się do picia.

    Miniatura Templos
    W Tulum można spotkać szereg małych świątyń o nazwie Templos Miniatura. Świątynie są zbyt małe aby można było do nich wejść. Prawdopodobnie były używane jako architektoniczna oferta przed zbudowaniem wielkiego obiektu.

    Templo del Dios del viento (świątynia boga wiatru)
    Została zbudowana na okrągłej platformie, bardzo rzadka budowla. Sama świątynia była prostokątna i posiadała tylko jedne drzwi.

    Templo de la Estela
    Po raz pierwszy została odkryta kiedy archeologowie odnależli kawałek steli (kamnienny pomnik) wewnątrz świątyni. Stela przedstawiała ludzi i hieroglify. Jest datowana na rok 564 n.e. Wielu archeologów jest zdania, że stela została wniesiona do Tulum z Tankah (ok. 4 km na północ od Tulum).

    El Castillo (zamek)
    Największy budynek w Tulum. Struktura budowli ma dwa małe pomieszczenia w jego górnej części, gdzie odbywały się głównie uroczystości religijne. Fasada jest przyzdobiona rzeżbami. Górna Świątynia była wybudowana na innym budynku, w którym nadal są widoczne klatki schodowe. Na poziomie gruntu są dwie inne małe świątynie, gdzie również były składane ofiary. Przypuszcza się, że w Tulum nie składano zbyt dużo ofiar z ludzi, czyniono to sporadycznie. El Castillo była poświęcona przez boga Majów Kukulkana, który jest umieszczony na najwyższym punkcie zamku. Oprócz swojej funkcji jako świątyni El Castillo mogło spełniać rolę morskiej latarnii.

    Templo del Dios (świątynia malejącego boga)
    Jedna z najpiękniejszych świątyń w Tulum. Została skonstruowana na innej świątyni, która służyła jako podstawa. Śwątynia wzięła nazwę od rzeżby umieszczonej na jej ścianie, reprezentuje boga-człowieka, który schodzi z Nieba trzymając jakiś przedmiot. Podobne postacie “malejącego boga” można spotkać w kilku innych budynkach, nie tylko w Tulum ale w okolicy, w tym w Coba na szczycie świątyni umieszczonej na najwyższej Piramidzie. Na dole schodów świątyni jest mały budynek prawdopodobnie poświęcony bogini Ixchel.

    El Palacio (pałac)
    Jak wskazuje sama nazwa było to miejsce zamieszkania władców. Wokół ścian znajdują się ławki do siedzenia i coś co przypomina łóżka. Na tyłach budynku jest obszar, gdzie rodzina panująca spędzała wolny czas.

    Templo de las Pinturas (świątynia fresek)
    Dwa poziomy budowli najlepiej zachowanej w Tulum. Bierze swoją nazwę od kolorowych malowideł na jednej z jej wewnętrznych ścian. Górny poziom świątyni ozdobiony jest czerwonym kolorem. Niższy poziom składa się z dwóch świątyń i posiada jeszcze bardziej interesujące dekoracje. Wewnętrzne ściany świątyni ozdobione są malowidłami, zewnętrzne ściany posiadają płaskorzeźby i rzeźbione maski Chac, który był uznawany przez Majów za boga. Można tam również znaleźć rzeźbę boga-człowieka (malejącego boga lub zstępującego). Murale były tutaj malowane w trzech płaszczyznach reprezentujące ciemne podziemia, gdzie przebywają zmarli.

    La Casa de las columnas (dom kolumien)
    Stoi z dala na małym placu w kierunku południowym. Był używany przez Halach Uinic, króla niższej rangi.
    Rzeźba boga-człowieka zstępującego

    Do kultury Majów mocno przenikła kultura Olmeków, nazywana “Matką Kultury” w rozwoju innych kultur w różnych regionach Mezoameryki. Majowie przejęli kilka cech kultury Olmeków, w tym: częściowo architekturę, podstawy numerologii i kalendarz, który póżniej stał się dokładnie kalendarzem Majów. Na początku lat 500 p.n.e. do 325 n.e. zaczynają się pojawiać gliniane figurki noszące cechy kultury Olmeków. Od 325 r.n.e zaczęła się wyrażnie rozwijać kultura Majów i powoli zanikały czynniki Olmeków. Majańska kultura osiągnęła swój szczyt między 625 i 800 r.n.e, najmocniej w takich dziedzinach jak kalendarz, astronomia, architektura, rzeżba, ceramika, budowano miasta, rozwijały się majańskie ceremonie. W roku 925 n.e. wspaniałość Majów osiągnęła swój szczyt ale z nieokreślonego powodu, być może wyczerpania się gruntów rolnych, zmian klimatycznych czy buntu niższych klas kultura Majów zaczęła chylić się ku upadkowi, opuszczano miasta, zaniechano ceremonii.

    Tulum
    Od roku 976 do 1200 n.e. tradycja Majów zaczęła mieszać się z kulturą Tolteków pochodzących z centralnego Meksyku i kultu Quetzalcoatla. Wpływ Tolteków przejawia się w budynkach i dekoracjach, wyrażnie zaczęli naśladować Tule lecz styl Tolteków na wschodzie Jukatanu był zmodyfikowany przez majańskich artystów. W tym samym czasie powstały więzy między rodzinami wielu mezoamerykańskich kultur, co dało większą kontrolę poszczególnych miast. Przykładem jest Chichen Itza, Xiu Uxmal. Powoli Mayapan zdobywa przewagę (1200 – 1500 r.n.e).

    W tym samym czasie nie było większych konfliktów między miastami, które były zarządzane i regulowane przez rodziny pochodzenia Nahua oraz rodziny jeszcze rządzących Majów. Chociaż Majowie próbowali odzyskać stare tradycje to jednak udało się im przywrócić tylko język, tak było do przybycia Hiszpanów. Przedhiszpańscy Majowie byli jedną z najbardziej niezwykłych cywilizacji swoich czasów o jasno określonej warstwie społeczności. Elity trwały w handlu, religii, rozstrzygali wojenne konflikty. Architekci projektowali kamienne budynki, szkolili potrzebnych rzemieślników. Najniższa klasa składająca się z rolników hodowała produkty rolne, głównie kukurydzę, fasolę, squash, jukę, maniok, słodkie ziemniaki. W społeczności Majów bardzo ważni byli kapłani, ponieważ uczestniczyli w obrzędach na cześć bogom i ściągali ich dobrodziejstwa. Wśród ich najważniejszych bóstw byli:

    Hunab-Ku – Stwórca,
    Chac – bóg deszczu
    Itzamna – pan niebios
    Ik – bóg wiatru
    Ek Chuak – patron cacao i wojny
    Ixchel – bogini księżyca i porodu
    Ah Puch – bóg śmierci.

    Nie wolno zapominać o majańskich astrologach, którzy poświęcali swój czas na znalezienie harmonii we Wszechświecie. Umieli określić czas powtarzających się cyklów, doskonale znali położenie planet, z niezwykłą precyzją określali ich ruchy, dokonywali skomplikowanych obliczeń do przewidywania zdarzeń naturalnych by połączyć je z losem ludzi, wpływali na ceremonie religijne. Skomplikowanym systemem hieroglifów i malarstwem zajmowali się majańscy artyści. W architekturze zostały połączone ważne style: Petem, Palennque, Rio Bee, Chanes, Puuc i wreszcie styl Majów i Tolteków. Ich liczbowy system vigesimal-symbole, które miały wartość w zależności od stanowiska i pojęcie zero. Filozofia Majów jest bardzo szczególna, ponieważ żadna inna kultura tego okresu nie miała takiej obsesji na punkcie czasu. Podobnie jak inne ludy Mezoameryki mieli dwa kalendarze:
    1. Tzolkin - rytualny, używany do obliczania uroczystości religijnych i festiwali oraz przewidywania losów ludzkich.
    2. Haab - słoneczny, zawierający 18 miesięcy po 20 dni + 5 dni tz, pechowych - Uayeb (18x20+5=365). Oba kalendarze były używane w połączeniu ze sobą, dzięki nim Majowie robili dokładne zapisy zaćmień oraz określali miejsca planet na ich orbitach. Szczególnie obserwowali planetę Wenus.

     

    U Majów ból i cierpienie były dobrze znane i niezwykle cenione. Podczas składania rytualnych ofiar z ludzi, nie tylko więźniów, dzieci-sierot, nieślubnych, ale nawet elit stosowano dziwne, dla nas żyjących współcześnie nieludzkie obrzędy namaszczając swoich bogów przez ociekającą krew swoich ofiar. Potrafili wbijać przez kręgosłup specjalne szydła sięgające aż do penisa (jak to pokazują niektóre stele), czynili z żywego człowieka rodzaj krwawej kroplówki. Kręgosłup był ważnym elementem, wokół jego osi wzbijała się do góry energia łącząca ludzkie ciało i kosmos. Właśnie tutaj zaczyna się człowieka przebudzenie. Wykorzystywano tą siłę skrywającą się w ciele ludzkim w nadziei otrzymania od swoich bogów mocy kosmicznych. Kobietom wymyślano inne techniki, niemniej krwawe; wbijali w ich ciała igły (w wargi, policzki, w język, uszy, wokół głowy). Czasami stosowali środki odurzające z pejotlu, które wprowadzali w ciało ofiary za pomocą lewatywy.

    Krwawe rytuały są przypisywane kulturze Tolteków, lecz w późniejszym okresie obie kultury - Tolteków i Majów mocno splatały się ze sobą. Majowie zaczęli mieszać do swojego życia różne sprzeczne aspekty, w swojej sztuce tworzyli wizerunki dzieci z twarzami starców, potworki. Nowa generacja Majów tworzyła coś co przekracza nasze myślenie a ich poczynania zostały wyryte w kamieniach. Zostawili po sobie wiele rzeźb obrazujących bitwy, ich władców, krwawe rytuały i jak twierdzą archeolodzy czynione przez nich potworki.

    Zaraz po porodzie dziecka zawiązywali noworodkowi głowę między dwoma deskami w celu osiągnięcia innego wyglądu czaszki. Osoby mające zeza również były u nich mile widziane, toteż matki zawiązywały na sznurkach kolorowe korale i tak wieszały przed oczami dziecka aby wyszkolić wzrok na “zeza”. Czemu to miało służyć… nie bardzo wiadomo?

    W naszych współczesnych czasach również obserwujemy wiele wypaczeń ciała ludzkiego, mężczyzn i kobiet z nadmiernie napakowanymi mięśniami, czy kobiety powiększające sobie biust, etc …. to jest nasz współczesny ideał dużej ilości ludzi. Jednak musimy wiedzieć, że aby osiągnąć ewolucyjną doskonałość najważniejsza jest naturalna symetria ciała tak u mężczyzn jak i u kobiet. Wszystko co zostało sztucznie zmienione nie jest przydatne do ewolucji człowieka, wręcz przeciwnie – niszczy zdrowie i duchowy potencjał.

    Majom nie były im obce inne formy życia w kosmosie, np; lizardowie.

    Po hiszpańskim podboju Tulum i po krótkim jego opuszczeniu, miasto na powrót szybko się zaludniło przez grupę opozycyjnych Majów, którzy żyli tam aż do roku 1910.
     

    Legendy Majów:

    Świat Majów jest znany nie tylko z ich doskonałego kalendarza, ruin, tradycji, folkloru ale i legend, które są częścią ich dziedzictwa.

    Najbardziej znaną legendą, zwaną napojem Półwyspu Jukatan jest Xtabentun (czyt. ish-ta-bch-toon).

    Legenda Xtabentun - życie i oddech starożytnych Majów żyjących wśród dżungli i piramid opowiada historię dwóch kobiet zamieszkujących w tym samym mieście dawno temu.

    Xtabay - prostytutka, chociaż nią była zarabiając swoją piękną urodą na swoich kochankach, rozdawała swoje dary ubogim ludziom, kupowała dla nich lekarstwa, pożywienie, opiekowała się chorymi i kalekimi ludźmi, bezdomnymi zwierzętami. Sama chodziła w łachmanach i żyła bardzo ubogo. Wszyscy, którzy uchodzili za bezużytecznych mieli oparcie w Xtabay. Całe miasto ją podziwiało pomimo, że była wielokrotnie znieważana publicznie.

    Inna kobieta – Utz-Colel, pani, przykład przyzwoitości, dobrze ubrana, żyjąca w pięknym domu, nigdy nie miała reputacji “zepsutej kobiety” ponieważ była dziewicą. Ale jej dobroć była ograniczona a jej serce było zimne. Nigdy nie pomogła chorym i ubogim, jej wypowiedzi były nieszczere a jej największym klejnotem była jej duma.

    Zdarzyło się pewnego dnia, mieszkańcy miasta zauważyli brak Xtabay. Nie zadali sobie trudu aby sprawdzić co się z nią stało? Wkrótce powietrze wypełnił przyjemny słodki zapach. Ludzie zaczęli szukać źródła pięknej woni a ten zawiódł ich do domu Xtabay. Kiedy weszli do środka znaleźli ją martwą w otoczeniu zwierząt, pilnowały jej liżąc jej ręce i odganiały muchy.

    Utz-Colel była wściekła kiedy to usłyszała. Twierdziła, że to absolutnie kłamstwo. Kobieta nieczysta nie mogła po śmierci wydzielać tak pięknej woni.

    Xtabay pochowała garstka ludzi, którzy czuli się w obowiązku, że powinni to zrobić. Następnego dnia jej grób porosły białe kwiaty wydające ten sam piękny zapach co jej ciało.

    Nadszedł dzień, zmarła Utz-Colel. Jej pogrzeb był pełen ludzi, wszyscy wychwalali ją za uczciwość i czystość. Wyrażali słowa, że jej ciało będzie pachnieć jeszcze piękniej niż Xtabay. Ale kiedy ją tylko pochowano ziemia zaczęła przybierać zapach zjełczałego gnicia rozkładających się zwłok. Był straszny smród tak, że żadna żywa istota a nawet sępy nie zbliżały się do jej grobu. Na jej grobie zaczęły rosnąć paskudne rośliny, rodzaj kaktusa zwanego Tzacom wydający brzydki, mdły zapach.

    Białe kwiaty na grobie Xtabay były nazwane Xtabentun. Właśnie z tych kwiatów robi się napój z dodatkiem miodu i anyżu. Jest dobrze znany na półwyspie jukatańskim. Kto pije ten napój ma zawroty głowy ale jest to efekt miłości i wdzięku, czyni ludzi bardziej wytrzymałych.
    Jeśli ktoś zagubi się w dżungli Majów, mówi się, że Utz-Colel może przybyć do niego aby zabrać na zawsze jego serce.

    Historia tych dwóch tak różnych kobiet jest mocno z sobą spleciona jak dwie liany w gęstej jukatańskiej dżungli a morał z niej taki, że prawdziwa moc pochodzi z serca.

    W Tulum zakończyła się moja wędrówka śladami Majów. Nie mniej postaram się jeszcze zebrać kilka informacji o innych miejscach zamieszkiwanych przez Majów: o ich tradycjach, legendach, może lepiej zrozumiemy i dotrzymamy kroku energiom przeobrażeń w czasie dzisiejszego przełomu i przemian związanych z 2012 rokiem.

    Comment (7)




  • |