]

                                                                                                                       


  • 164 - Nostradamus 17.04.2010 :: 16:48

    Comment (6)


    Przed ogólnym spłonięciem wydarzy się tak wiele powodzi, że zabraknie lądu, którego woda nie pokryłaby... (...) Jesteśmy teraz w VII tysiącleciu, które wszystko kończy i przybliża nas do VIII tysiąclecia, w którym wielki Bóg położy koniec temu przewrotowi...
    Te słowa skreślił w 1555 roku Michał Nostradamus, sławny astrolog, lekarz i zarazem jasnowidz, przepowiadacz przyszłości politycznej świata, w liście dedykowanym swemu synowi Cezarowi. Podaną zaś informację o końcu świata w VIII tysiącleciu należy interpretować w ramach bibilijnej chronologii dziejów stosowanej przez jasnowidza. Od stworzenia świata do narodzin Chrystusa upłynęło 5 tysięcy lat. Obecnie więc żyjemy w końcu siódmego tysiąclecia.
    W innym liście, tym razem dedykowanym królowi Francji Henrykowi II wieszcz wymienia bardziej szczegółowe znaki, po których będzie można poznać nadchodzącą zagładę.
    Tak więc będzie zaćmienie słońca bardziej czarne i ponure niż inne od stworzenia świata - z wyjątkiem tego po śmierci Chrystusa. Wydarzy się to w październiku i nastąpi wielki ruch globu tak ogromny, że uważać się będzie, że straciła swą równowagę naturalna siła przyciągania ziemi i że Ziemia pogrąża się w otchłani (...) czerni kosmosu. Jednocześnie zdaniem Nostradamusa pojawią się znaki i dziwy na wiosnę, skrajne zmiany. Obalane będą państwa i trząść się będzie ziemia.



    Życie tajemniczego wieszcza



    Był godnym wśród wszystkich śmiertelników swym prawie boskim piórem opisać przyszłe losy całego świata na podstawie wpływu gwiazd. Czy miała rację małżonka uczonego, umieszczając taki napis na cokole jego grobowca? Chyba tak, bo dar przepowiadania Nostradamusa był powszechnie znany, a także doceniany przez możnych czasów, w których żył.
    Jakby ukoronowaniem daru proroczego była również przepowiednia własnej śmierci. Spełniła się ona całkowicie. Astrolog zmarł w nocy, z 1-go na 2-go lipca 1566 roku, po powrocie z dworu królewskiego, gdzie otrzymał dar 300 talarów. Gdy następnego dnia rankiem przybyli przyjaciele, znaleźli go martwego w pozycji, którą podał w wierszu napisanym wcześniej i odnalezionym w papierach.

    W dom wróciwszy, dar królewski złożę
    Skończę dzieło - do ciebie idę Boże,
    Zejdą się druhny, bracia domu mego:
    Na ławce przy mym łożu, znajdą mnie martwego

    Nostradamus przeżył w sumie niecałe 63 lata, urodził się bowiem w grudniu 1503 roku. Pochodził z bogatej prowansalskiej rodziny żydowskiej. Ojciec jego był notariuszem, a dziadek lekarzem nadwornym króla Prowansji. Z kolei matka była córką znanego astrologa i lekarza Jana de Saint-Remy.
    Już w wieku młodzieńczym opiekunowie Nostradamusa zaszczepili mu umiłowanie do nauk przyrodniczych, medycyny, astrologii, astronomii, a także podziw dla kultury i cywilizacji antycznej. Nostradamus studiował w Awinionie, a potem w Montpellier medycynę. Następnie praktykował w Agen jako lekarz, przedtem zaś zdobył już sławę, skutecznie pomagając licznym chorym w czasie epidemii dżumy. W Agen wieszcz przeżył wielką tragedię.
    W trakcie kolejnej zarazy zmarła mu żona i dzieci. Zrozpaczony i wątpiący w swą wiedzę lekarską rozpoczyna żywot wędrownego lekarza i uczonego. W 1547 roku wraca na stałe do Salon, żeni się powtórnie i ma potem siedmioro dzieci. Jednocześnie przestaje zajmować się leczeniem, staje się człowiekiem bardzo religijnym, nawet wzorowym synem Kościoła i oddaje się studiom ezoterycznym, astrologicznym. Z czasem zajął się przepowiadaniem przyszłości, stawianiem horoskopów, wydawaniem kalendarzy astrologicznych i innych dzieł. Prawdziwą i do dziś trwającą sławę najgenialniejszego przepowiadacza przyszłości świata przyniosły mu księgi, zwane centuriami.


    Centurie - księgi spełniających się przepowiedni



    Młody lew staremu krwi utoczy.
    W rycerskim pojedynku na Marsowym polu;
    W złotej klatce mu wykłuje oczy;
    Jeden z dwu rysów, śmierć w okrutnym bólu

    Powyższy czterowiersz z pierwszej centurii spełnił się już za życia Nostradamusa i odnosi się on do faktu historycznego, śmierci króla Henryka II w turnieju rycerskim. Przeciwnik przypadkiem dzidą przebił złotą przyłbicę króla, zranił go śmiertelnie w oko. Zdarzenie i zapis w centurii skojarzono wszakże po śmierci Nostradamusa. Od tego momentu zaczęto się w księgach doszukiwać ukrytych myśli.
    Nostradamus pozostawił po sobie wiele pism, między innymi zbiór przepisów utrzymania zdrowia ciała fizycznego. Popularność zyskał też dzięki kalendarzom rolniczo-gospodarskim, gdzie rokrocznie według danych astrologicznych przepowiadał pogodę i określał właściwy czas prac gospodarskich.
    Głównym jednak dziełem, które przysporzyło mu sławię i niespotykany rozgłos stały się jego przepowiednie polityczne, którymi jak sam powiada objął okres 2 tysięcy lat i obszar całej Europy, ze szczególnym uwzględnieniem Francji. Są to tak zwane Centurie, czyli księgi przepowiedni.
    Każda z nich zawiera 100 zwrotek (stąd nazwa centuria) czterowierszowych (kwatrieny). Pierwszych 7 ksiąg wydał drukiem sam Nostradamus w Lyonie już w 1555 roku, podobno dlatego, że kilka przepowiedni odnosiło się do okresu, w którym żył. W 1558 ukazały się kolejne 3 centurie,ze wstępem dedykowanym królowi Henrykowi II.
    Po śmierci Nostradamusa znaleziono w jego papierach jeszcze inne przepowiednie, które zestawiono w księgi 11 i 12. Ponieważ 4 wszakże przepowiednie te z czasem zmieniano i uzupełniano, wydają się więc one mniej wartościowe.
    W ciągu ostatnich czterystu lat co najmniej kilkudziesięciu wybitnych badaczy próbowało zgłębić tajniki centurii. Do najlepszych zalicza się francuskiego historyka Anatola Pelletiera, żyjącego ponad 100 lat temu. Uważa się, że udało mu się obliczyć daty dwustu ukrytych przepowiedni. Cenione są również uwagi Niemca C. W. Looga, który już w roku 1920 wyliczył w 1939 roku wojnę Polski sprzymierzonej z Francją i Anglią i twierdził, że odkrył szyfr, pozwalający ustalić chronologię czterowierszów centurii, których ustawienie przypomina mrowisko przeorane kijem lub zdruzgotaną mozaikę. Inni znani interpretatorzy to Aleksander Centurio, Mathias Vogt. W latach osiemdziesiątych rozgłos zyskała praca Jeana Charlesa de Fontbrune, syna Maxa de Fontbrune, również cenionego tłumacza czterowierszy.




    Mozaika oczywistych i zakrytych proroctw



    Każde proroctwo Nostradamusa podane między 1555 i 1566 rokiem, odnoszące się do.dotychczasowej i obecnej doby sprawdziła się, zauważył swego czasu podobno Goethe.
    Od czasów śmierci astrologa podejmowano liczne próby rozszyfrowania mądrości zawartych w jego przepowiedniach. Niestety próby te nie zawsze były owocne. Być może wynikało to z zawiłości, symboliczności, niejednoznaczności wizji, niezrozumienia ich w momencie przybliżającym spełnienie. Z drugiej wszakże strony gdy już się coś ważnego wydarzyło nagle okazywało się, że fakt ten został w dziejach astrologa dosyć wyraźnie zapowiedziany. Wtedy też zawsze przypominano słowa Nostradamusa, że w zabawce tysięcy ciemnych rymów odkrywa i zataja przyszłe zdarzenia z życia wielkich potentatów i długi szereg innych zdarzeń, które to jednak przepowiednie zostaną odkryte wtedy, gdy dany warunek uzewnętrzni się w świecie fizycznym.
    W innym miejscu astrolog zastrzega też, że nikt nie powinien zdradzać układu centurii przed 2000 rokiem. Ciekawe dlaczego akurat taka symboliczna data została umieszczona? Według Leszka Schumana w jednym z czterowierszy Nostradamus pociesza też przyszłych badaczy ksiąg, iż pełne odczytanie jego przepowiedni nie będzie możliwe przed 2050 rokiem.
    Czyż więc wtedy dopiero zostanie złamany szyfr centurii, na który składają się rozmaite przenośnie, nowe nazwy, przestawianie liter i zgłosek w wyrazach, niechronologiczny układ zwrotek centurii, stosowanie wyrazów z różnych starych języków, alegorii, obrazów z starych mitów, kryptonimów itp. Czy więc dopiero wtedy nadejdzie czas by stało się powszechniej możliwe udostępnianie szerokim rzeszom prawd, które określał Nostradamus jako rodzaj mądrości.
    Wierzył on bowiem, że świat cały rządzony i budowany jest według „planuBożego". Tak więc przepowiedniami chciał udowodnić, że plan taki rzeczywiście istnieje i że on oglądał wycinki z tego planu. Jasnowidzenie przyszłości potwierdzać i udowadniać współczesnym wielu pokoleń miało więc, że ewolucja ludzkości nie jest tylko wypadkową nieskoordynowanych przyczyn i faktów zewnętrznego życia i działania, ale podlega kierownictwu nadludzkiej wyższej świadomości, wobec której świadomość ludzka jest podobną świadomości chociażby kraba.
    Jasnowidz uważał też, że niedobrze jest znać swoją przyszłość, gdy się nie jest do tego przygotowanym i gdy się nie jest odpowiednio duchowo rozwiniętym, ponieważ znajomość przyszłych losów skałaniałaby osoby nieodpowiedzialne, nierozwinięte duchowo do przeciwstawiania się planowej ewolucji, utrudniałyby jej postęp; załamać też mogłyby się jednostki słabsze moralnie, oczekując ciosu, jaki ma nieuchronnie w nie uderzyć.
    Mimo tych uwarunkowań sprawiających, że prawie wszystkie przepowiednie dla przyszłych pokoleń były i są bezwartościowe, próby spojrzenia w przyszłości oczami, a właściwie wizjami Nostradamusa ciągle są podejmowane. Przy czym nie interpretuje się już około 300 czterowierszy, których - za wyjątkiem kilku - znaczenie odkryto po ich spełnieniu się.




    Dywagacje na temat "złowieszczego" roku 1999



    W 1999 roku, w siódmym miesiącu, z nieba nadejdzie siejący terror monarcha. Odżyje wielki król z Angouleme (miasto we Francji -dop. Z P). Będzie szczęśliwie rządził przed i po wojnie. Tak można by przetłumaczyć kwatrien 72 centurii X. Aczkolwiek dodać trzeba, że w zasadzie każde źródło pisane słowa Nostradamusa z reguły podaje w nieco innej wersji, niekiedy nawet znacznie różniącej się. Nie wnikając wszakże bliżej w szczegóły nie ulega wątpliwości, że w tym czterowierszu data jest na pewno konkretna, jak i fakt, że wtedy dojdzie do niezwykle ważnego zdarzenia, kataklizmu dziejowego. Niektórzy interpretatorzy widzieli tutaj:
    „nadejście" z nieba bomby atomowej, kataklizm kosmiczny w rodzaju upadku samotnej planety, również dopuszczono możliwości niszczycielskiego ataku x powietrza, wojny.
    Przy czym całkowitą zagładę Europy w wyniku inwazji ludów azjatyckich przewiduje na rok 1999. Ta data ma też dla niego wymiar co najmniej apokaliptyczny, utożsamiana bywa wręcz z końcem świata. Uzasadnieniu tego zaś służy specyficzny rachunek oparty na wnikliwych studiach Starego Testamentu.
    Od stworzenia Adama do pojawienia się Noego upływają 1242 lata, od Noego do Abrahama mija 1080 lat, z kolei do czasów Mojżesza mija 515 lat, od Mojżesza do Dawida upływa 570 lat, po kolejnych 1350 latach pojawił się Jezus. W sumie więc od czasu stworzenia Adama do pojawienia się Chrystusa mamy 4757 lat.
    Nostradamus w liście do syna Cezara z roku 1555 twierdził, że jego przepowiednie ważne są począwszy od teraźniejszości do 3797 roku. Gdy obliczymy różnicę między tymi datami otrzymamy 2242 lata. Teraz uwzględniając wcześniejszą chronologię bibilijną, dodajemy do 4757 liczbę 2242 i otrzymujemy 6999 rok. Licząc zaś od narodzin Chrystusa będzie to rok 1999.
    W ten właśnie sposób J. Ch. de Fontbrune udowadnia i uzasadnia, że lata 1999 i 3797 to jedno i to samo i że czas spełnienia przepowiedni jest nam bardzo bliski. Niejako dodatkowym argumentem za tym rachunkiem ma być i to, że astrolog posługiwał się chronologią bibilijną i że wspomniał o VII tysiącleciu jako wszystko kończącym.
    Krytycy udowadniają, że obliczenia J. Ch. de Fontbrune są naciągane i że tego rodzaju manipulacje są niedopuszczalne, ponieważ znikają pewne lata, na dodatek punkt startu jest też wielce dyskusyjny. Kto ma rację? (...) Małym pocieszeniem wydaje się być pocieszenie innych interpretatorów, że jednak ludzkość przetrwa, że odrodzą się monarchie, że po wojnach będzie też okres spokoju i kolejnej wielkiej wojny należy oczekiwać około 2100 roku.


    Nadchodzące nieszczęścia



    (...)Obawiać się można [było] 1993 roku. Wtedy to astrolog - tak przecież precyzyjnie zapowiadający wybuch Rewolucji Francuskiej, szczegóły kariery Napoleona, przebiegi wojen światowych, także nam współczesnych konfliktów w rodzaju siły księcia libijskiego i zaabsorbowania Francji Arabami, rewolucji w Iranie - zapowiada w centurii IX kwatrienie 55, że straszna jakaś wojna zbliża się na Zachodzie, że rok później grozi dżuma (dżuma to typowe określenie różnych nieszczęść - dop. ZP), że spowoduje to zagładę młodych, starych i zwierząt, gdy Mars, Merkury i Jowisz będą w koniunkcji, czyli stać będą na niebie obok siebie. Taka sytuacja astronomiczna będzie miała miejsce właśnie w7 1993 roku.



    Wojna atomowa?



    (...) Złowieszczą prognozę, związaną z tym rokiem, wygłosił w ostatnim czasie Ottavio Cesare Ramotti, który proroctwa Nostradamusa interpretował w bardzo nowoczesny sposób, czyli przy użyciu komputera. Oczywiście ta nowoczesność nie jest wbrew pozorom równoznaczna z czymś lepszym. Niemniej zacytować warto co Ramotti powiedział.
    Często Nostradamus jest rozwlekły, za bardzo szczegółowy. Setki wierszy o drugiej wojnie światowej, 24 o wojnie o Falklandy. (...) Jest pewne, że może być straszna wojna, wojna atomowa (on wielokrotnie używa pojęcia atomique, które w jego czasach było mało znane). Wojna wybuchnie w 1993 roku.
    Dodajmy wszakże, że jednak nie będzie to koniec świata, zaś Ramotti o tym mówi w sposób następujący: „Proroctwa docierają do 2050 roku. Koniec świata nastąpi, ale znacznie później. Wszystko jest tam napisane. Zająłem się tym, kiedy przeczytałem w gazecie opowiadanie o wizycie papieża w grocie Lourdes w 1983 roku. Odpowiadało słowo w słowo czterowierszowi opisującemu wizytę papieża w grocie w Pirenejach. Ustaliwszy to jako punkt ścisły, wystarczyło włożyć wiersze do komputera". Tyle współczesny interpretator, bardzo ufający komputerom. Czy jednak nie za bardzo?



    Czy mędrcy mogą widzieć przyszłość?



    Nostradamus wypowiadał się kilkakrotnie w pismach o swoim darze wieszczym. W przedmowie do listu swego syna mówi o objawionych inspiracjach, które otrzymał gdy w niektórych dniach był limfatycznie (czyli ekstatycznie, wieszczo - dop. ZP) nastrojony i o długich obliczeniach (astrologicznych), którymi sobie osładzał nocne studia. W przedmowie do listu do Henryka II wspomina, że przepowiednie swe obliczał według ruchu ciał niebieskich i przy pomocy objawienia, które nawiedzało go w niektórych chwilach, a który to dar był dziedzictwem po przodkach". Mówił on też, że tę naturalną i odziedziczoną intuicję, instynkt, łączył z długimi, nużącymi obliczeniami. W tychże momentach starał się uwolnić duszę, ducha i umysł od wszelkiej troski, zmartwienia i podniecenia, przez spokój i równowagę własnego wnętrza.
    Te wynurzenia Nostradamusa są o tyle ważne, że pozwalają spojrzeć także na niego, jako na niewątpliwego mędrca. Wszyscy bowiem mędrcy cenią duchowy spokój, stawiają go na najwyższym piedestale wartości, pozwalających prawdziwie jasno spoglądać na świat, na prawa nim rządzące. Będąc mędrcem i znając przeszłość bardzo zaś łatwo przepowiadać przyszłość, nawet nie mając cech jasnowidza. A o tym, że tak może być faktycznie świadczy epizod łączący się z sławnym chińskim mędrcem Konfucjuszem.
    Jeden z uczniów Konfucjusza zapytał kiedyś go, czy można przewidzieć przyszłość na okres 10 pokoleń. Konfucjusz odpowiedział, że uważne przestudiowanie przeszłości Chin pozwala odkryć prawdę o tym, jak będzie wyglądało życie za rządów następnych dynastii -nawet stu kolejnych dynastii.

    Zbigniew Przybylak
    fragment książki Proroctwa i przepowiednie końca świata i dobre dla Polski ELLIOT Bydgoszcz 1990
    Wojna w 2010 roku
    Przepowiednia francuskiego jasnowidza i okultysty Nostradamusa nie pozostawia złudzeń. 2010 rok będzie bardzo trudnym czasem dla ludzkości.

    Jak podaje portal niewiarygodne.pl naukowcy zajmujący się badaniem proroctw słynnego jasnowidza odkryli wiele odniesień do "tajemniczej Dziewicy", której śmierci chce "pozbawiony uczuć i żądny krwi przywódca" rządzący "ogniem i mieczem". Wspomniany jest także "łuk furii Szatana". Specjaliści podejrzewają, że chodzi o pocisk balistyczny, który wywoła konflikt na szeroką skalę.

    Ponadto, USA i Europę czeka kolejny kryzys. Zachodnie kraje Starego Kontynentu wejdą w konflikt ze Stanami Zjednoczonymi, także Wielka Brytania i Francja wejdą ze sobą "na wojenną ścieżkę".

    Pod koniec roku, w listopadzie prawdopodobnie wybuchnie III wojna światowa. Ma ona być straszniejsza od dwóch poprzednich, ponieważ tym razem na szeroką skalę mają zostać użyte broń biologiczna i chemiczna. Dodatkowo, na Morzu Czarnym ma dojść do ogromnej katastrofy ekologicznej.

    Astrolog przewiduje także, że kryzys ekonomiczny, jaki powstał w 2009 roku, pogłębi się jeszcze bardziej. Wiele znanych światowych firm w tym czasie zbankrutuje. Dojdzie też do walk na tle religijnym i etnicznym. Pozostaje jedynie przygotować się na ten trudny dla ludzkości Nowy Rok.



    Comment (6)




  • |